Panie, gdybyś tu był, nasza siostra by żyła
ks. Marek Gancarczyk, redaktor naczelny
Nawet najlepiej opłacany nauczyciel niewiele pomoże, jeżeli nie będzie wiedział, co jest dobre, a co złe. Gimnazjalistki przynoszą do szkoły kolorowe czasopisma typu „Dziewczyna”, „Bravo Girl”, w których erotyzm wylewa się z każdej strony. Kto nie wierzy, niech raz da zarobić wydawcy, kupi i przeczyta. Co ma zrobić nauczyciel? Jak zareagować? I nie myślę tylko o katechecie, ale o każdym nauczycielu, czy to będzie matematyk, czy nauczyciel plastyki. Czy nauczyciel powinien zwrócic uwagę, że tego czytać nie wolno? Czy też może przejść obojętnie, bo to ostatecznie tylko nieszkodliwa zabawa w dotykanie, podglądanie i ściskanie? Matematyk, plastyk czy też szkolny pedagog zareaguja tylko wtedy, gdy będą przekonani, że czasopisma, o których wspomniałem, sa złe i szkodliwe moralnie.