Organizacja, wyżywienie, miejsca noclegowe....(ojcowie)
Bardzo dobre, rozważne podejście do problemów. Bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa.
Prowadzący spływ Przemek i Andrzej są dobrze przygotowani.
Świetna organizacja. Szkoda, że zbyt duża grupa, byłoby lepiej gdyby turnusy nie były łączone.
Dobry temat, świetny wykład, otwarte dyskusje.
Brak nudy. Bardzo dobry dobór tematów dyskusyjnych i prowadzenie.
Dzięki rozważaniom można było rozmawiać o konkretach.
Rozważania na pewno pomogły zrozumieć jak ważny jest Chrystus w rodzinie.
Znakomicie przygotowana impreza. Organizatorzy przygotowani na każdą aurę.
To, co można zrobić samemu smakuje znakomicie, ale i tak żona robi to lepiej.
Ani chwili się nie nudziłem!
Organizacja, wyżywienie, miejsca noclegowe...(synowie)
Były odchody krowy!
Niektóre miejsca noclegowe były niczym pole ryżowe
Nienawidzę klopsów i gołąbków!
Jedzenie lepsze jak u mamy!
Nie lubię jadła z puszki. Miejsca noclegowe ucywilizować
Brak nudy. Za mało ziemniaków
Jedzenie za mało przyprawione!
Co tak ci się podobało, że koniecznie zachowałbyś na przyszły spływ? (ojcowie)
Rozważania dla ojców, rozmowy ojców z dziećmi.
Podobały mi się rozważania oraz to, że dla dzieci były zorganizowane atrakcje: zabawy, konkursy.
Bardzo podobała mi się organizacja, system wachtowy i rozważania.
Sama formuła spływu ojca z synem.
Rozważania biblijne w grupie ojców.
Rozmowy i dzielenie się doświadczeniem w wychowywaniu synów. Wspólne przygotowywanie posiłków i wieczorne ogniska.
Kontakt z naturą, rozmowy – rozważania, możliwość przeżycia z synem trudnych sytuacji dające szanse na odkrycie jego talentów.
Generalnie formuły nie zmieniałbym nawet w szczegółach.
Podoba mi się atmosfera i zachowanie prowadzących.

Co tak ci się podobało, że koniecznie zachowałbyś na przyszły spływ? (synowie)
Bitwa na szyszki sosnowe.
Czy udział w imprezie przyczynił się do umocnienia Twojej więzi z synem?
Bardzo. Widzę zaufanie w oczach syna i ogromną miłość. Wspaniała przygoda dla facetów.
Sadzę, że tak. Wykłady Josha pomogły mi lepiej zrozumieć synka.
Tak. Uświadomiłem sobie jak mało spędzam z nim czasu i trudno to uzasadnić. Pomimo, że syn więcej biegał z rówieśnikami nią przebywał ze mną, to jednak te chwile były szczególne.
Tak, byłem cały czas z nim i dla niego. Mogłem poznać jego problemy i umiejętności.
Niepowtarzalny czas, który mogłem poświęcić tylko synowi.
Tak. Jesteśmy bardzo blisko siebie i mamy więcej wspólnych zainteresowań.
Tak. Wydaje mi się, że dałem mu odczuć, że jest dla mnie ważny.
Sądzę, że tak, choć z synem w wieku 11 lat trudna nawiązać szczególny kontakt, skoro wcześniej to zaniedbywałem, a teraz on staje się już niezależny.
Staliśmy się przyjaciółmi! Mogłem na niego liczyć. Uświadomił mi, że jest najlepszy.
Tak, przez to, że byliśmy razem cały ten czas.
Wyjaśniliśmy sobie wiele kwestii i poznaliśmy się lepiej.
Na pewno, ale jeszcze bardziej dał mi do myślenia i angażowania się bardziej na przyszłość w próby lepszego zrozumienia moich dzieci.
Myślę, że tak, jeśli będę pamiętał o budowaniu relacji z moim synem. Sam udział był dla mnie jak i dla niego wspaniałą zabawą, ale ważne jest, aby wnioski z dyskusji zastosować w życiu codziennym.

Zaprzyjaźniliśmy się i bardziej się rozumiemy.
Tak. Wspólne pokonywanie przeszkód. Wspólne przygody. Czas wieczorem razem. Przemyślenia wniosków z rozważań i rozmów. Poznałem jego sposób reagowania na pewne sytuacje, bo mój syn jest dość zamkniętym chłopakiem w wyrażaniu pozytywnych emocji i opinii. Mogliśmy wreszcie spędzić trochę czasu na tym, co on lubi.
Tak. Zacząłem bardziej doceniać mojego syna.
Zdecydowanie tak. Wspólnie znoszone trudy ( w tym wspólne moknięcie) bardzo jednoczą.
Tak. Zbliżyliśmy się do siebie i nauczyliśmy zapominać o swoich błędach.
Uświadomił mi wartość spędzania wspólnie czasu z synem.
Tak. Bezcenny czas spędzony tylko i wyłącznie z tym konkretnym synem.
Tak. Więcej zaczęliśmy rozmawiać ze sobą.
Tak. Poznałem bliżej syna, jego zachowanie z różnych sytuacjach, szczególnie w tych trudnych, gdy trzeba płynąć w deszczu i pokonywać różne przeszkody.

Czy udział w imprezie przyczynił się do umocnienia Twojej więzi z ojcem?
Bardzo, bo w ogóle się z tatą nie kłócimy i miło spędzamy czas.
Tak, bo tata rzadko się ze mną bawi, a tu było dużo takich sytuacji.
Raczej nie, bo i tak żyjemy w ścisłej więzi, choć nigdy nie przeżyłem z ojcem całego tygodnia.
Tak, bo byliśmy razem, rozmawialiśmy i tata czytał mi książkę.
Jak się jest razem to się poznaje dobre strony taty.
Wyjaśniliśmy sobie dużo spraw.
Stałem się grzeczniejszy, bo tata wziął mnie na spływ.
Tak. Zacząłem bardziej doceniać ojca.
Tak, wspólne pływanie kajakiem oraz różne inne zajęcia, na których jest się razem z tatą są wspaniałe!
Tak, więcej możemy rozmawiać.
Przyczynił. Tata w ciągu roku dużo pracuje, a tutaj było wiele okazji żeby porozmawiać, poczytać i pobyć razem.
Staliśmy się zgrani.
Czy popłyniesz z nami jeszcze raz? (ojcowie)
Najchętniej popłynąłbym na spływ rodzinny, jednak obawiałem się, że warunki na noclegach będą nie do zaakceptowania przez moje kobiety.
Tak, po pierwsze mam innych synów, po drugie ten, z którym byłem już mi nie odpuści następnego spływu.
Z pewnością, wspaniała, nieznana mi dotąd forma wypoczynku i integracji z dzieckiem.
Tak, bo mam następnych synów, którzy już na to czekają.
Tak. Chciałbym zabrać któreś z pozostałych dzieci i powtórzyć to też z moim synem.
Tak i będę zachęcał znajomych.
Tak chciałbym teraz spróbować z córką.
Myślę, że tak. Mam innych synów, z którymi chciałbym przeżyć podobną przygodę.
Czy popłyniesz z nami jeszcze raz? (synowie)
Tak po raz piąty, bo jest super!
Tak, ale to nie ja decyduję!
Tak, bo tutaj się nie nudziłem.
Skąd dowiedziałeś się o imprezie?
Od proboszcza
dziękujemy za zaufanie!
oraz naszym partnerom:
Przystań,
Służba Rodzinie.